W Algierii zderzył się z górą
Christophe Gleizes, francuski dziennikarz sportowy, od ponad pół roku siedzi w algierskim więzieniu. Pisał o klubie, który święcił największe triumfy pod wodzą polskiego trenera.
Na stronie internetowej magazynu „So Foot”, dla którego pracował, rzuca się w oczy kalendarz odliczający dni mijające od jego uwięzienia. Można też przeczytać sylwetkę 37-letniego dziennikarza, który pasjonował się głównie sportem, ale nie tylko (pisał także dla innych tytułów): zgłaszał najdziwniejsze tematy i z uporem przekonywał, że trzeba się nimi zająć. A kiedy już dostawał zielone światło, angażował się bez reszty, ruszał w teren, szukał rozmówców i potrafił skłonić ich do najskrytszych zwierzeń.
Miał wyjątkową umiejętność „otwierania” ludzi. – Potrafię albo ich rozśmieszyć, albo sprawić, by poczuli się pewniej – tłumaczył. Jego koledzy z redakcji potwierdzają – ciągle się śmiał, był wiecznym optymistą, a zarazem towarzyszył mu jakiś rodzaj nonszalancji. Jednak pisanie traktował śmiertelnie poważnie: zwykle kończył swoje teksty późną nocą, a bywało, że już o świcie, przy filiżance kawy. – Przeglądam każde zdanie dziesiątki razy, żeby je ulepszyć – opowiadał.
Na poważnie przygodę z dziennikarstwem rozpoczął w 2013 r., kiedy wysłał swój reportaż do dwóch redaktorów „So Foot”. Ci byli pod wrażeniem i przekazali tekst naczelnemu. Już wkrótce autor publikacji, prywatnie wierny kibic klubu piłkarskiego Paris Saint-Germain, został przyjęty do pracy.
Nie lubił siedzieć za biurkiem mieszczącej się w Paryżu redakcji, wyrywał się w świat....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)